Przejdź do treści

Leczenie dotykiem

Leczenie dotykiem to nasze odruchowe działanie kiedy coś boli w ciele albo kiedy się uderzymy. Automatycznie przykładamy rękę w to miejsce. Pocieramy je, głaskamy, masujemy, trzymamy dłoń na bolesnym obszarze. Podobnie wyciągamy ręce do innych, kiedy skarżą się, że coś im dolega. Albo jest odruch dotknięcia tego konkretnego miejsca, albo chociaż przytulenia dla ulgi i pocieszenia. Tak czy inaczej dotyk, leczenie dotykiem. Ręce wędrują do chorych miejsc, ponieważ mamy w dłoniach dość mocne czakry (centra energetyczne), które znakomicie sprawdzają się jako narzędzie do przekazywania i kierunkowania energii. Dlatego mówimy o uzdrawianiu poprzez nakładanie dłoni, czy o leczeniu dotykiem. To nic innego jak oczyszczanie ze zbędnej energii chorobowej i wpuszczanie w to miejsce prawidłowej wibracji, wspomagającej regenerację i odnowę tkanek fizycznych. Wszyscy mamy czakry w dłoniach, stąd odruch kierowania dłoni na własne ciało, tam gdzie boli, lub chęć dotknięcia innych aby im ulżyć. Odruch nakrywania dłonią bolącego miejsca ma także na celu jego ochronę, tworzenie czegoś na kształt tarczy, aby osłabiony obszar mógł się leczyć. Miejsce urazu czy choroby charakteryzuje się skurczem, napięciem – pod wpływem bólu nieraz dosłownie zwijamy się w kłębek. Delikatne przyłożenie dłoni w miejscu skurczu lub masowanie tuż obok bolesnego obszaru zmierza do rozluźnienia, tyle na ile ciało pozwoli, i poruszenia energii i płynów ustrojowych. Subtelna energia płynie swobodnie w zdrowym ciele i krew z limfą również mają płynąć bez zakłóceń. Krew reguluje temperaturę, dostarcza tlen, hormony oraz inne substancje odżywcze i leczące, odbiera z komórek produkty przemiany materii. Limfa natomiast jest wielkim czyścicielem, zbiera i odprowadza obumarłe komórki, substancje szkodliwe i inne nazwijmy to śmieci. Leczenie dotykiem, polegające na odpowiednio dobranym masowaniu, głaskaniu, uciskaniu, rozcieraniu, opukiwaniu czy nawet szczypaniu ciała, ma za zadanie pobudzić transport krwi i limfy oraz uruchomić w organizmie mechanizmy odnowy i samoregulacji. Są metody masażu ogólnie mówiąc mało delikatne, gdzie konkretny i mocny dotyk wywołuje miejscowy dyskomfort lub nawet ból, intensywnie pobudzając ciało do pracy. Może nawet lepszym określeniem byłoby: zmuszając ciało do pracy. Dlatego mówi się czasami, że dobry masaż boli. Owszem, ale nie musi. Jest też dobry delikatny dotyk, który zmniejsza napięcie psychiczne, ogranicza wyrzut hormonów stresu, pomaga rozluźnić się i zasnąć. Dobry dotyk zawiera w sobie intencję dawania, dzielenia się i opieki, chęć niesienia pomocy i ulgi. Większość z nas lubi i potrzebuje tego rodzaju dotyku, nie tylko kiedy rozbijemy sobie kolano i nagle coś boli. Intuicja i sygnały z ciała zazwyczaj informują nas, czy mamy do czynienia z dotykiem, który jest dla nas i który nam służy, czy może jednak należałoby się wycofać. Natomiast dobry bioenergoterapeuta i masażysta wie, jaki potencjał leży w dłoniach i że leczenie dotykiem jest możliwe. 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.