Przejdź do treści

Światło

Nad ranem obudziło mnie światło. Jasne, dobre, pełne energii światło. Niosące spokój, zadowolenie

i chęć do działania. I nie miałam pewności, czy to tylko światło poranka wpadło przez okno, czy to moje własne wewnętrzne światło, czy oba razem. Tak czy inaczej nie było pretensji, że mnie ze snu wytrąciło. Bo to jest wszystko energia, a ja jestem bioenergoterapeutą.

Ale bywa również tak, że psioczymy na światło. Że razi, że zmarszczek przybywa wokół oczu (dziewczyny znają temat 😉), że spać spokojnie nie daje, że oświetla i wyciąga na wierzch to co niekoniecznie nam się podoba, że nas obnaża i wszystko ujawnia.

Tyle że świat jest taki jaki jest. To my go interpretujemy. Wybieramy rzeczy, którym nadajemy znaczenie. I również to, jakie znaczenie.

Można czepiać się światła, że świeci po oczach i spać nie daje. Można też dziękować za światło i je rozpalać, światło w ludziach,

w przyrodzie, światło w nas samych. I tak z każdą jedną rzeczą – zwracaj uwagę, na co zwracasz swoją uwagę, bo to jest Twoja energia i tam ją kierujesz.

Samo dobre dla Was! 🙂

Monika Zgud Sztuki Holystyczne

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.